Sen dobry na wszystko

Jestem wielkim leniuchem i zaprzeczanie mojej naturze do niczego dobrego mnie nie sprowadzi, dlatego wcale nie kryję się z tym, że po prostu uwielbiam spać, a poranne wstawanie jest dla mnie trudniejsze niż dla innych osób. Podniesienie się z łóżka wcześniej niż o godzinie ósmej rano jest dla mnie praktycznie niemożliwe, a i tak wydaje mi się, że najlepszą porą na wstawanie jest 12.00. W południe można pominąć śniadanie i od razu przejść do pysznego obiadu.

37Ze względu na zamiłowanie do długiego leniuchowania długo poszukiwałem pracy, która nie wymagałaby ode mnie wczesnego wstawania. Na szczęście po roku poszukiwań natrafiłem na stanowisko koordynatora, koordynator ds. sprzedaży Dąbrowa Górnicza, które związane jest z nienormowanym czasem pracy. Mimo, że zgodnie z umową w pracy powinienem być codziennie od 9.00 do 17.00, to zazwyczaj w biurze zjawiam się dopiero o godzinie 10.00. Dla kierownika nie jest to żaden problem, bo i tak często wieczorami pracuję dłużej, bo akurat umówiłem się z jednym z klientów na podpisanie umowy. W domu ląduję zazwyczaj około godziny 19.00 lub 20.00, w sam raz na wieczorne wiadomości.

Po wiadomościach idę się wykąpać, później przez chwilę oglądam telewizję, a następnie ląduję w wygodnym łóżku i sposobię się do snu. Zazwyczaj spać chodzę około godziny 22.00, dzięki czemu zapewniam sobie długi, ponad dziesięciogodzinny sen, bez którego nie byłbym w stanie prawidłowo funkcjonować. Teraz oficjalnie możecie mi zazdrościć!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *