Zaplanuj swoją karierę krok po kroku

kariera zawodowaJeśli czujesz niedosyt i uważasz, że mógłbyś osiągnąć więcej – pora na zrobienie rachunku sumienia. Nie pozwól się zdołować negatywnymi myślami. Możesz zbudować swoją karierę od nowa i to krok po kroku. My Ci w tym pomożemy. To sprawdzi się również, jeśli pracujesz na stanowisku koordynatora sprzedaży.

Na zmiany nigdy nie jest za późno, zatem rozważ swoje wszystkie możliwości, a także to, czy chcesz zmienić swój zawód. Jeśli wszystko dokładnie zaplanujesz, z pewnością uda Ci się osiągnąć bardzo wiele. Dyskomfort, który dotyka wielu osób podczas przebranżowienia, Ciebie może ominąć. Musisz być gotowy do działania i podejmowania pewnych decyzji. Nie pozwól, aby niepewność Tobą zawładnęła. Jeśli popełnisz błędy – nic nie szkodzi. Te z pewnością będą dla Ciebie cenną lekcją, a przy tym zdobędziesz więcej pewności siebie.

Pamiętaj, że dzięki podjęciu działania, będziesz osiągać coraz lepsze rezultaty i efekty. Jeśli nie do końca wiesz, czym chcesz się zajmować, zrób wywiad z samym sobą. Możesz zadawać sobie pytania, a odpowiedzi pisać na kartce. Dzięki temu zgromadzisz szczere odpowiedzi, które pozwolą Ci zorientować się, co tak naprawdę jest dla Ciebie ważne. Świadomość jest istotnym elementem rozwoju zawodowego. Bądź przy tym kreatywny, ale też mierz siły na zamiary. Powinieneś przeanalizować swoją obecną sytuację i podejść do tego na spokojnie. Lepiej rozpisać na kartce kilka możliwości. Nie bój się ryzykować i popełniać błędy. To wszystko pomoże Ci się odpowiednio nastawić do życia zawodowego. Czerp z tego i korzystaj ile tylko możesz.

Jak wygląda ścieżka kariery koordynatora sprzedaży?

kariera zawodowaBranża handlowa charakteryzuje się ogromnymi możliwościami rozwoju zawodowego. Istotną cechą specyfiki pracy w tym obszarze jest systematyczne wspinanie się po określonych szczebelkach kariery.

Zdecydowanym plusem pracy w sprzedaży jest możliwość jej rozpoczęcia bez doświadczenia – wówczas zaczynamy od najniższego stanowiska. Z biegiem czasu możemy awansować w strukturach firmy. To idealna ścieżka rozwoju dla osób, dla których praca z celem nie stanowi problemu, a wręcz jest motywatorem do działania.

Zazwyczaj przygodę ze sprzedażą zaczyna się, jako telemarketer bądź merchandiser. Asystent sprzedaży, konsultant ds. sprzedaży lub przedstawiciel handlowy to kolejne stopnie, charakteryzujące się zdecydowanie większym poziomem samodzielności. Następnie można awansować na specjalistę, m.in. specjalistę ds. sprzedaży czy obsługi klienta.

W tym przedziale znajdziemy również stanowisko koordynatora sprzedaży. Zakres jego obowiązków zależny będzie od wielkości i liczby zleconych projektów. Dalej można zostać starszym specjalistą/koordynatorem. Kolejnym szczebelkiem będzie regionalny koordynator sprzedaży oraz kierownik sprzedaży w regionie. Jak sama nazwa wskazuje, różnica polega na organizacji pracy znacznie większego obszaru. Następnymi stanowiskami będą kierownicy ds. kluczowych klientów bądź rozwoju rynku, a drogę zawodową zamyka dyrektor (ds. sprzedaży, na dany region lub kraj).

Jak zostać koordynatorem sprzedaży?

jak zostać koordynatorem sprzedażyOsoby, posiadające doświadczenie w sprzedaży oraz wykazujące się talentami kierowniczo-negocjacyjnymi, mogą myśleć o rozwoju w ramach struktury branżowej.

Stanowisko koordynatora sprzedaży jest świetnym krokiem naprzód w zdobywaniu cennego doświadczenia. Co trzeba zrobić, by się o nie starać? Jak już zostało wspomniane na początku – doświadczenie w sprzedaży będzie niezbędne. Większość pracodawców będzie również wymagać legitymowania się dyplomem studiów wyższych. W tym miejscu mogą pojawić się jednak wątpliwości, bowiem na polskim rynku edukacyjnym ciężko będzie znaleźć kierunkowe studia dzienne, w pełni odpowiadające profilowi zawodowemu.

Najbardziej odpowiednie okaże się wykształcenie handlowe bądź ekonomiczne, a także związane z profilem działalności konkretnej firmy. Posiadając pierwszy stopień kształcenia wyższego, warto zastanowić się nad studiami podyplomowymi – tutaj wybór jest już całkiem spory. Oferta edukacyjna obejmuje takie kierunki, jak m.in.: zarządzanie sprzedażą i zespołem sprzedażowym, psychologia sprzedaży i marketingu czy strategiczne zarządzanie sprzedażą.

Tak specjalistyczne kierunki występują głównie wśród szkół niepublicznych, ale znajdziemy je również np. w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej. Zarządzanie sprzedażą to również jedna ze specjalizacji do wyboru na studiach z zarządzania i marketingu.

Wymagania dla kandydatów na koordynatora sprzedaży

Wymagania dla kandydatów na koordynatora sprzedażyNa rynku możemy znaleźć setki ogłoszeń o pracę dotyczących stanowisk sprzedażowych. Wymagania od kandydatów we wszystkich ogłoszeniach są bardzo zbliżone do siebie, a zakres obowiązków w przeważającej części pokrywa się w każdym z nich. Chociaż nazewnictwo, zarówno samego stanowiska pracy, jak i stawianych wymagań czy opisu zakresu obowiązków, może być różne. To i tak w pracy związanej ze sprzedażą i obsługą klienta, kluczowe jest posiadanie odpowiednich predyspozycji i umiejętności. Pracodawcy bardzo sobie cenią doświadczenie w sprzedaży i obsłudze klienta. Kandydat, który przepracował już na podobnym stanowisku kilka lat, z pewnością ma większe szanse na zatrudnienie, niż nowo upieczony absolwent szkoły bez doświadczenia zawodowego.

Do podstawowych umiejętności i predyspozycji zalicza się przede wszystkim rozbudowane umiejętności interpersonalne. Cokolwiek pod tym się kryje: komunikatywność, miła aparycja, otwartość, zaangażowanie, umiejętność nawiązywania i podtrzymywania kontaktów, umiejętność słuchania (w tym wyłapywania potrzeb klientów) itp. Kolejnym kluczowym elementem jest znajomość technik sprzedaży i zdolności negocjacyjne. Przy tym wszystkim nastawienie na cel odgrywa bardzo ważną rolę. Na stanowisku koordynatora sprzedaży, przydaje się także dobra organizacja czasu pracy i odporność na stres. Znajomość języków obcych, zwłaszcza języka angielskiego jest dodatkowym atutem. W niektórych firmach jest wręcz wymagana.

Niezrealizowane plany

Zanim nie zdałem matury i nie poszedłem na studia wyższe byłem przekonany, że los przewidział dla mnie jakiś wspaniały scenariusz na dalsze życie prywatne i zawodowe. Planowałem zdać śpiewająco maturę, wybrać się na jakiś dobry kierunek studiów, a po skończeniu nauki rozwijać się w takim kierunku, jaki sobie obiorę. Niestety, matura nie poszła mi wcale tak dobrze jak sobie to wyobrażałem, a liczba uzyskanych procentów skutecznie uniemożliwiła mi dostanie się na dobre studia dzienne. Nie chcąc stracić roku postanowiłem znaleźć sobie jakieś ciekawe studia zaoczne, a w tygodniu chodzić do jakiejś pracy.

45Nie wiem co mnie podkusiło, by wybrać się na turystykę i rekreację. Teraz, z perspektywy czasu wiem, że mogłem wybrać o wiele lepiej, jednak w tamtym czasie ten kierunek wydawał się być dla mnie idealnym. W głowie kształtowały się marzenia jak to po skończeniu nauki będę podróżował po świecie i zarabiał mnóstwo pieniędzy. Widziałem siebie jako polskiego Bear Gryllsa – człowieka, który widział wszystko i jadł prawie wszystko.

Niestety, plany nie pokryły się z rzeczywistością, bo po skończeniu studiów zamiast dostać pracę w branży turystycznej załapałem się do firmy handlowej. Na początku byłem zwykłym asystentem, później sprzedawcą, a teraz pracuję jako koordynator ds. sprzedaży Pruszków. Nie jestem zadowolony ze swoich dotychczasowych osiągnięć zawodowych, ale nie mam zbyt dużych szans na zmianę czegokolwiek. Na pewno nie znajdę teraz pracy w turystyce, dlatego zostanę tu, gdzie jestem.

Trzeba to uczcić

Moja dziewczyna jeszcze o tym nie wiem, ale jutro o 19.00 przeżyje największy szok w swoim życiu, gdy po powrocie z pracy zastanie w naszym mieszkaniu dwadzieścia najbliższych jej osób gratulujących jej awansu na kierownika działu sprzedażowego. W tajemnicy przed Zosią postanowiłem zorganizować jej małe przyjęcie-niespodziankę, bo wiem, że uwielbia niespodzianki. Do organizacji przyjęcia włączyłem jeszcze jej najlepszą koleżankę, Majkę, która zajmuje się wszelkimi sprawami estetycznymi i dekoracyjnymi. Ja zapewniam fundusze i przestrzeń w postaci naszego dwupokojowego mieszkania.

29Od tygodnia moja dziewczyna chodzi jak na haju, bo bardzo cieszy się awansem, jaki prezes jej zaproponował. Na taki moment Zośka czekała bardzo długo, bo aż pięć lat. Przez pięć lat pracowała jako koordynator ds. sprzedaży Elbląg i użerała się z licznymi klientami. Jako kierownik nadal będzie musiała zajmować się klientami i ich sprawami, choć w dużo mniejszym zakresie. Teraz jej obiektem zainteresowań będą najważniejsi klienci firmy, a nie byle jaki Jan Kowalski, do którego trzeba zadzwonić i zachwalić parę rzeczy.

Od przyszłego tygodnia Zosia rozpoczyna nowy etap w swoim życiu, dlatego chcę, by była to dla niej chwila pełna radości i podekscytowania. Na jutrzejszym przyjęciu Zosia otrzyma wiele wsparcia i miłych słów, co będzie dla niej wielką przyjemnością. Dodatkowo, zarządziłem zbiórkę pieniędzy na bon zakupowy do ulubionego sklepu Zosi, który będzie mogła wykorzystać na nowe ubrania –ubrania idealne dla pani kierownik!

Ciekawa rozmowa kwalifikacyjna

Wyobraźcie sobie, że ostatnio na rozmowie kwalifikacyjnej na stanowisko koordynatorki ds. sprzedaży w pewnej wrocławskiej firmie finansowej zostałam poproszona o przeczytanie krótkiego tekstu, który mimo swojej niewielkiej objętości był bardzo trudny i skomplikowany. Zdziwiłam się takim zadaniem rekrutacyjnym, ale co miałam robić – skoro mnie poproszono, to musiałam spełnić polecenie rekruterów i próbować przeczytać tekst najlepiej jak umiałam.

24Tekst stanowił krótkie opowiadanie o pewnym chłopcu, Szymonie, który miał duży problem z wypowiadaniem niektórych liter alfabetu. W opowiadaniu pełno było dźwięków szeleszczących i syczących, mnóstwo „r” i jakichś skomplikowanych łamaczy języka. Choć bardzo się starałam, nie udało mi się dotrzeć do końca tekstu bez żadnej pomyłki, a po drodze parę razy popełniłam błąd i poprawiałam swoją wymowę. To było naprawdę trudne, i dość oryginalne zadanie, które na pewno zapamiętam na długo, koordynator ds. sprzedaży Wrocław.

Oprócz przeczytania opowiadania zostałam również poproszona o wzięcie udziału w krótkiej scence, w której miałam odgrywać koordynatora, natomiast jeden z rekruterów miał być moim rozmówcą telefonicznym. Moim zadaniem było takie poprowadzenie rozmowy, by klient poczuł chęć zakupu oferowanych mu towarów. To było bardzo trudne zadanie, ale wyszłam z niego obronną ręką. Ostatnia rozmowa była chyba najciekawszym doświadczeniem rekrutacyjnym w moim życiu!

Niedoszła rozmowa

21Gdybym przedwczoraj nie spanikowała tuż przed wejściem do firmy, w której miała się odbyć rozmowa kwalifikacyjna na stanowisko koordynatora ds. sprzedaży, może teraz cieszyłabym się nową pracą i nowymi perspektywami rozwoju. Niestety, tuż przed wyjściem z domu na rozmowę, naczytałam się wielu negatywnych opinii na temat pracy w sprzedaży i bardzo mocno wzięłam je sobie do serca. W drodze na rozmowę, która polegała na czterdziestopięciominutowym siedzeniu w autobusie i patrzeniu na ruch uliczny, cały czas wahałam się czy powinnam iść na rozmowę, czy nie. Decyzja nie była jeszcze podjęta gdy wychodziłam z autobusu i kierowałam swoje kroki w stronę budynku firmy i dopiero przed złapaniem klamki od drzwi wejściowych zrozumiałam, że praca w sprzedaży nie jest zajęciem dla mnie, dlatego odwróciłam się na pięcie i wróciłam na przystanek, mający mnie zawieźć z powrotem do domu. Siedząc na przystanku chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do biura firmy, by poinformować, że nie stawię się na rozmowie, bo rezygnuję z udziału w rekrutacji. Nie będę pracowała jako koordynator ds. sprzedaży Bydgoszcz.

Mimo, że początkowo miałam jechać prosto do domu, zdecydowałam się jednak zmienić swoje plany i pojechałam do galerii handlowej, gdzie spędziłam parę godzin na szperaniu w sklepach z damską odzieżą. Zakupy były dla mnie terapią antywstrząsową i sposobem na odreagowanie stresów związanych z niedoszłą rekrutacją.

Nagła zmiana nastawienia

Jutro o godzinie 11.00 biorę udział w ostatnim etapie rekrutacji na stanowisko koordynatorki sprzedaży i choć początkowo bardzo zależało mi na zdobyciu tej pracy, to teraz jestem w stanie pogodzić się z ewentualną porażką rekrutacyjną, jaka może mnie czekać, koordynator ds. sprzedaży Lublin.

20Może zastanawiacie się skąd wzięła się moja nagła zmiana nastawienia do zawodu koordynatora, dlatego z wielką przyjemnością o wszystkim wam opowiem. Jak wspominałam, jeszcze parę dni temu byłam strasznie przejęta rekrutacją i możliwością zdobycia pracy, a zawód koordynatora sprzedaży jawił mi się jako coś bardzo przyjemnego. Nigdy nie miałam problemów ze sprzedażą i osobami zachwalającymi różne produkty, dlatego chętnie podjęłabym się jakiejkolwiek pracy związanej z branżą sprzedażową.

Moje zafascynowanie stanowiskiem koordynatorki trwało do momentu, gdy w tamten poniedziałek na mieście spotkałam przez przypadek moją dobrą koleżankę z liceum. Z Lidką nie widziałyśmy się przez ponad osiem lat, dlatego w celu uczczenia przypadkowego spotkania poszłyśmy na dobrą kawę. W kawiarni dowiedziałam się, że Lidka jest obecnie osobą bezrobotną, bo jakiś czas temu zrezygnowała z pracy w sprzedaży. Sama podjęła decyzję o odejściu z firmy, bo miała już dość ciągłej gonitwy za planami sprzedażowymi i rozmów z nieprzyjemnymi klientami. Przez godzinę dowiedziałam się tylu nieciekawych rzeczy o pracy w sprzedaży, że momentalnie odechciało mi się zatrudniania na stanowisku koordynatora. Nie wiem co to będzie, gdy to ja zostanę wybrana przez komisję rekrutacyjną.

Zupełnie inaczej

Nigdy nie ciągnęło mnie do sprzedaży, a jeszcze parę lat temu uważałem, że praca w dziale sprzedaży jest najgorszym, co by mi się mogło w życiu przydarzyć. Jak wiadomo, los nierzadko przygotowuje dla nas takie scenariusze, o których w ogóle byśmy nie pomyśleli. Ja nigdy nie sądziłem, że trafię na stanowisko koordynatora sprzedaży, a jednak stało się, jak się stało. I na razie, o dziwo, wcale nie żałuję.

14Nie mam zamiaru ukrywać, że na stanowisko koordynatora trafiłem po znajomości, koordynator ds. sprzedaży Gorzów Wielkopolski. Sam, z własnej woli nigdy nie zdecydowałbym się na wysłanie dokumentów aplikacyjnych jako odpowiedzi na ogłoszenie skierowane do specjalistów sprzedażowych. W tamtym czasie byłem przekonany, że sprzedaż jest nie dla mnie. To mój kuzyn, który jakiś czas temu rozpoczął przygodę ze sprzedażą namówił mnie na zainteresowanie się tą branżą, bo powiedział, że może mi pomóc w znalezieniu pracy na stanowisku koordynatora ds. sprzedaży.

Opcja była kusząca, bo od ponad sześciu miesięcy nie posiadałem wtedy pracy i zaczynała mi doskwierać zwykła bieda. Będąc pod ścianą zdecydowałem się spróbować swych szans w sprzedaży, myśląc, że jak coś pójdzie nie tak, to od razu zrezygnuję. Nie tak nie poszło, a już od początku kariery na stanowisku koordynatora radziłem sobie bardzo dobrze i zapowiadało się, że będę jednym z najlepszych pracowników firmy. Praca w sprzedaży nie jest wcale taka kiepska, jak myślałem. Wydaje mi się, że z czasem uda mi się ją nawet polubić.