Brak innych zainteresowań

Wczoraj ze względu na sprawy zdrowotne musiałem sobie wziąć dzień wolnego. Nie chciałem tego robić, bo moja praca fascynuje mnie na tyle, że uważam ją za jedną z najciekawszych elementów mojego życia. Jednak gdy chodzi o zdrowie człowiek nie powinien wahać się nad wyborem tylko zawsze robić to, co niezbędne dla jego zdrowia.

student at the computer

Oprócz pracy koordynatora sprzedaży Chełm nie ma w moim życiu zbyt wiele rzeczy, które by mnie cieszyły. Pewnie, że chciałbym mieć mnóstwo przyjaciół, wspaniałą kobietę u swojego boku i pasję, której poświęcałbym wolne wieczory. Chciałbym, ale nie mam. Oprócz rodziców i brata w moim życiu nie ma nikogo bliższego. W pracy mam paru sympatycznych kolegów, ale z żadnym się nie przyjaźnię. Oni między sobą tworzą jakąś paczkę przyjaciół, jednak mi nie udało się do niej dostać. Najwyraźniej nie pasuję lub czegoś mi brakuje.

Większość ludzi łaknie wolnego i po jakimś czasie ma dość swojej pracy, jednak nie jestem większością i w moim przypadku jest nieco inaczej. Weekendy są dla mnie prawdziwym sprawdzianem z samokontroli. Przez całą sobotę i niedzielę myślę o tym ile czasu zostało do poniedziałku i tęsknię za firmą.

W domu na weekendach nie mam nic do roboty – śpię długo i oglądam jakieś głupie programy. Czasem zdarza mi się wyjść, ale to głównie po zakupy lub na spacer z psem. Nie cierpię takiej bezczynności.

Niedobry dzień do pracy

Wczoraj mieliśmy piękny, prawie wiosenny dzień, w który aż chciało się pracować, a człowiek miał dużo sił i energii do wykonywania zadań zawodowych. Niestety, była to chyba tylko chwilowa poprawa pogody, bo dziś aura pogodowa jest wielce niesprzyjająca. Zamiast pięknego słońca na niebie goszczą ciemne chmury, z których raz dwa lunie deszcz.

q73Zawsze wydawało mi się, że lubię zimę, jednak teraz nie jestem tego taki pewien. Nie mam nic przeciwko zimowej aurze z pełnymi śniegu, mroźnymi widokami, jednak bezśnieżna i ponura zima w ogóle do mnie nie przemawia. Gdybym tylko mógł, dzisiejszy dzień poświęciłbym na leżenie w łóżku, spanie i rozmyślanie. Taki dzień wydaje się być do tego stworzonym.

Od rana miałem jednak umówione jedno spotkanie, przede mną kolejne trzy, koordynator ds. sprzedaży Piła. Duża ilość zadań do zrealizowania cały czas trzyma mnie w stanie pogotowia i skutecznie odciąga od stanu zawieszenia, któremu z chęcią bym się poddał. Na lenistwo i opieszalstwo przyjdzie pora po 17.00, gdy wrócę do domu i położę się przed telewizorem pod kocem.

Teraz muszę dbać o maksymalne skupienie, bo od dzisiejszych spotkań zależy sukces mojego projektu, premia i być może przyszły awans. Nie mogę pozwolić sobie na żadną gafę!